Kraina snu i krzywego zwierciadła marzeń

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Jej, jak mnie tu długo nie było. Po prostu nie miałam ochoty pisać, ale jest dobrze, bardzo dobrze. Generalnie wyznaję zasadę: nie masz o czym pisać-nie pisz.

Ale jestem. Wróciłam. Po feriach. Zregenerowana gotowa do działania iii... Cóż chyba zbyt mocno przywiązana do pewnego człowieka. Z tym, że narzekanie jest ostatnią rzeczą na którą miałabym teraz ochotę, ponieważ ze świadomością iż mam kogoś bliskiego czuję się niebywale dobrze. Promieniuję wręcz. Chyba wracam tutaj do Was na stałe :)


06.02.2011 o godz. 12:36
Czeeeść.

Tak, witam was serdecznie w stanie dużo lepszym niż w poprzedniej notce :)
Zaczynam załamywać się tym blo, ale cóż. Przeżyję. Jestem w przewspaniałym humorze. Przetrawiłam dzisiaj książkę. Dotąd nie przeczytałam jeszcze tak niesamowitej książki, ale o tym opowiem innym razem Póki co siedzę i cieszę się jak głupia. Powodu nie znam, może tak poprostu. Siedzę i cieszę się z życia. Taak kurwa! Jestem szczęśliwym człowiekiem!



Ostatnio, jak już wspominałam, przez kilka dni jedzenie nie przechodziło mi przez gardło. Koło południa natomiast nabrałam ogromnej ochoty na ryż po meksykańsku. W końcu jednak zrobiłam ryż po hiszpańsku. Wygrzebałam go z jakiś starych ksiąg leżących wysoko w kuchennej szafce mojej mamuśki. Zrobiłam ten ryż i spróbowałam. Jeszcze nigdy nie jadłam czegoś równie pysznego. Mówię Wam! Może smak podwajał fakt iż zrobiłam to sama ? Niewykluczone. Jakby nie było wszystkim później smakowało i tym samym podlizałam się rodzicielce. Ale, ale. Widzicie ktoś robi coś bezinteresownie niemalże z czystym egoizmem, sam dla siebie a tu spotyka go tekst: "no to o co chodzi ? Co tym razem chcesz ?" Ehh. I bądź tu człowieku mądry. Tak czy owak skorzystałam z okazji i opowiedziałam o 18 kolegi zbliżającej się wielkimi krokami. Usłyszałam jakieś mruknięcia i tyle.


Oj źle się czuję. Mam gorączkę. Kładę się do łóżka.
Dobrej nocy :)
24.01.2011 o godz. 21:25
24.01.2011 o godz. 11:12
Wypadają mi włosy. Czuję się bezsilna. Melancholia, której tak się bałam pochłonęła mnie do reszty. Wirujące wspomnienia wcale nie przyczyniają się do odzyskania energii i humoru. Rzucam kawę. Ostatnio często po zjedzeniu czegokolwiek mam mdłości dlatego moim śniadaniem, obiadem i kolacją coraz częściej jest butelka wody + jakaś bułka czy suchar. Chociaż i to rzadko przechodzi mi przez gardło. Eh, nie wiem co mi jest. Do teg dręczą mnie koszmary. Tak wiem, ciało mi mówi że coś jest nie tak, ale co ?





15 minut później.

Jest trochę lepiej- z humorem. Wiecie jak to jest spotkać przyjaciół sprzed laty ? Niesamowite uczucie. Dzisiaj mam cały dom dla siebie. Noc pewnie też, ale nie jestem w stanie nczego konkretnego robić. Żadna impreza, nic. Ten dzień będzie tylko dla mnie! Dla mnie, dla moich ksiązek dla... Nie ważne. Powoli dochodzę do siebie. Czuję, że od teraz będzie tylko lepiej :)

Ii muszę się za siebie ostro brać. Popracować nad figurą i rozmiarem majt. ;)


i ps. "jak bys mogła to proszę skomentuj mi nowe notki ;)" z całym szacunkiem, na takie wiadomości nie odpowiadam. -,-
fb693acce1.jpg
24.01.2011 o godz. 10:30



Teraz czas na trochę ulicy. Mojej ukochanej, wakacyjnej ulicy. Niesamowite ileż wspomnień może wiązać się z jedną piosenką. Początkowo nic za tym nie idzie, dopiero po 15, 20 przesłuchania trafia do człowieka cały sens. Później już piosenka staje się twoim lekarstwem i uzależnieniem. Czuję się dobrze.
22.01.2011 o godz. 13:58
Jakiż wspaniały poranek. Psychoza ładuje bateryjki. Czemu rano, a nie w nocy ? Może dlatego, że kiedy chciałam zasnąć "ktoś" siedział na kompie słuchając muzyki ? i oglądając jakieś filmiki ? Może dlatego, że jak już sobie poszedł to nie mogłam zasnąć i czytałam, czytałam, czytałam ? Może dlatego, że po 7 ten "ktoś" znowu siedział na kompie i robił to samo, tak więc mnie obudził ? Wszystko razem wzięte, ale spokojnie wypiję kawę i będzie okej. Wypiję kawę i co będzie ? Okej ? Nie. Oj czeka mnie dużo pracy. Muszę ogarnąć ten syf w pokoju, bo coś czuję, że zaraz mnie pochłonie. Syf -książki; wszędzie mam książki. Uczę się, oczywiście, ale niestety nie przywykłam jeszcze do życia w bałaganie tak więc czeka mnie dzisiaj: sprzątanie, nauka, nauka, nauka, jakaś przerwa (może spacer) i znowu nauka. Tak właśnie widzę dzisiejszy dzień. Na wieczór natomiast mam inne plany, bo przecież nie można wiecznie siedzieć w książkach.



Tak więc prysznic, kawa i będę jak nowonarodzona. Albo nie, inna kolejność: sprzątanie, prysznic kawa. Dzisiaj jestem jakaś niezdecydowana, bez chęci do czegokolwiek, ale cóż, trzeba się za siebie wziąć. Mam nadzieję, że niebawem moja pozytywna energia powróci. W innym wypadku szlag trafi plany i wyląduję z książką i kubkiem gorącej herbaty z cytryną pod kocem, a zamiast znajomych i dobrej zabawy, otaczać mnie będzie zieleń pokoju i niekończąca się melancholia. Myśli będą kłębiły się w mojej głowie iii... Nie tego nie chcę. Szukam muzyki która mnie pobudzi, zmotywuje do działania. Czegoś nowo/ starego. Koniecznie jakiś mocny rock. Inaczej oszaleję!

bbb modified.jpg
22.01.2011 o godz. 10:17
Czasem są takie dni w życiu każdego człowieka kiedy to wstaje rano, idzie pod prysznic i dostaje olśnienia. Ja dzisiaj tak miałam. Wstałam, wzięłam prysznic i bach! Olśniło mnie- potrzebuję zmian. Pierwszą zmianą jest to, co macie okazję obserwować, a mianowicie blog. Ktoś mógłby pomyśleć /żadna zmiana/. Wielki błąd. Dla mnie to duża zmiana. Zmiana "otoczenia internetowego". Już samo to, gdzie, jak i czy wgl zapisuję swoje życie, ma wielki wpływ na to jaka jestem i jak jestem postrzegana. Przez ostatnie kilka dni miałam okazję obserwować główną stronę blo i czytać kilka blogów. Jedni piszą o sobie, inni narzekają na tą stronę, a jeszcze inni zajmują się spamem. Czytałam też o "poziomie". Postaram się nie zepsuć blo bardziej niż jest zepsute.

Może zamiast narzekać zrobimy coś z tym żeby było dobrze ?



Mam zamiar zostać tu na dłużej. Osiedlić się na stałe. Pora się ustatkować. ;)
77069328.jpg
21.01.2011 o godz. 17:25
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 10 godzin 37 minut
  • Napisanych notek: 8
  • Komentował: 20 razy
  • Zebranych komentarzy: 28
  • Ostatni wpis: 06.02.11, 12:36
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 3807 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 6
  • Ilość filmów: 6
  • Ilość logowań: 9
  • Ostatnie logowanie: 13.02.11, 12:57
  • Ostatnio odwiedzili: Niedzisiejsza, Noraa, Nobody19, kaszia, Ilsa, justyna101310, MojaObsesja, a-nie-zgadniesz, Skyyy